Wiadomości z Dolnego Śląska - zabytki
Na ratunek przysłupowemu dziedzictwu
O wsparcie działań mających na celu ratowanie regionalnej architektury rejonu Łużyc na terenie dawnego województwa jeleniogórskiego zwróciła się do ministra kultury i dziedzictwa narodowego posłanka Marzena Machałek z Prawa i Sprawiedliwości.
Rzecz tyczy domów przysłupowych, zabudowań o charakterystycznej konstrukcji, typowych dla całych Łużyc, których obszar aktualnie obejmuje tereny Polski, Czech i Niemiec. Po polskiej stronie historycznych Łużyc pozostało zaledwie 600 takich domów. Połowa z nich znajduje się w samym mieście i okolicach Bogatyni. Podczas powodzi w 2010 roku domy te dzielnie oparły się wodzie. - Dzisiaj jednak przegrywają walkę z czasem, brakiem świadomości mieszkańców, niewłaściwie prowadzoną polityką mieszkaniową i brakiem opieki ze strony Państwa – zauważa posłanka Ziemi Jeleniogórskiej Marzena Machałek.
Parlamentarzystka podkreśla także budzącą się świadomość mieszkańców i politykę samorządu lokalnego, który stara się zbywać takie zabudowania na wolnym rynku. Na rzecz ratowania domów przysłupowych w Bogatyni i okolicach działa – we współpracy z samorządowcami – Stowarzyszenie Dom Kołodzieja. Trudno jednak gminie i właścicielom, którzy przejmują historyczne budowl,e udźwignąć koszty ich remontu.
Marzena Machałek prosi ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego o pozytywne rozpatrzenie już złożonych wniosków przez właścicieli domów przysłupowych, a także o finansowe wspieranie zabezpieczenia i rekonstrukcji takiego budownictwa. Parlamentarzystka zauważa, że do tej pory Państwo nie pomogło w ratowaniu charakterystycznej dla regionu zabudowy. Tymczasem w sąsiednich Niemczech i Czechach można liczyć na szeroki wachlarz form wsparcia.
Mieszkańcy regionu upatrują w takich domach szansy na rozwój swojego regionu. Aktualnie w wyremontowanych budynkach przysłupowych z sukcesem rozwijana jest działalność turystyczno-gastronomiczna. Nowym pomysłem Stowarzyszenia Dom Kołodzieja jest także projekt odtwarzania zaginionych wsi, a także upowszechnianie zachowania historycznego stylu w nowobudowanych domach na terenie Łużyc. Rozpisano nawet konkurs dla architektów z terenu Polski i Niemiec. Coraz popularniejsze są także tzw. translokacje, czyli przenoszenia domów przysłupowych zagrożonych rozbiórką lub dewastacją w inne miejsca regionu.







